Case study / Usługi lokalneWszystkie projekty

„Musimy wyłączyć te reklamy”.

Nie dlatego, że nie działały. Dlatego, że salon nie był już w stanie obsłużyć wszystkich zainteresowanych.

wzrost profilu
6×
budowania komunikacji
3 mies.
za pozyskanego klienta
19 zł
wolnych miejsc w kolejnym miesiącu
0

Najpierw trzeba było dać ludziom powód, żeby zaufali.

Wybór groomera nie zaczyna się od estetycznego profilu. Zaczyna się od zaufania: klient chce wiedzieć, że zostawia pupila z osobą, która zadba o niego jak o własne zwierzę.

Na tym wniosku oparliśmy strategię komunikacji. W jej centrum postawiliśmy właścicielkę salonu — specjalistkę z ogromnym sercem i prawdziwą miłością do zwierząt. Zamiast mówić wyłącznie o zabiegach, zaczęliśmy pokazywać człowieka, któremu klienci powierzają swoich pupili.

Sześciokrotny wzrost profilu w trzy miesiące.

Uporządkowaliśmy komunikację salonu na Instagramie i Facebooku, a następnie zaczęliśmy regularnie rozwijać oba kanały. Profile miały brzmieć jak właścicielka, budzić sympatię i pokazywać jej podejście do zwierząt — bez publikowania wyłącznie po to, aby zgadzała się liczba w kalendarzu.

W ciągu trzech miesięcy profil urósł sześciokrotnie. Dopiero wtedy uruchomiliśmy kampanie sprzedażowe.

19 zł za pozyskanego klienta.

Średni koszt pozyskania klienta przez cały okres prowadzenia reklam wyniósł 19 zł. Kampanie regularnie dostarczały nowych klientów, aż zainteresowanie przekroczyło możliwości obsługowe salonu.

Wiktor, musimy wyłączyć te reklamy, bo na następny miesiąc nie mam już kompletnie miejsc.

Wyłączyliśmy kampanie, bo osiągnęły swój cel.

Właścicielka zrezygnowała z dalszych działań sprzedażowych, ponieważ nie była w stanie obsłużyć kolejnych klientów. Reklamy nie przestały działać. Przestały być w tym momencie potrzebne.

Właściwym rezultatem nie był jeden ładny wykres, tylko sytuacja, w której zainteresowanie usługami przekroczyło możliwości salonu.

Sprzedaż zrobiona. Zmieniliśmy model współpracy.

Nie zakończyliśmy współpracy. Zmieniliśmy jej charakter. Obecnie skupiamy się na komunikacji wizerunkowej i dalszym rozwoju strategicznym marki.

Kiedy sprzedaż przestała być problemem, nie dokręcaliśmy reklamy dla ładniejszego wykresu. Przenieśliśmy uwagę tam, gdzie firma naprawdę jej potrzebowała.

Marketing nie skończył się na reklamie.

W ramach współpracy stworzyliśmy również stronę internetową oraz dedykowany system rezerwacji połączony ze zgłoszeniami z kampanii. Właścicielka otrzymała nie tylko nowych klientów, ale również rozwiązanie, które pomaga sprawniej prowadzić salon.

  • 6× wzrost profilu w trzy miesiące
  • 19 zł średniego kosztu pozyskania klienta
  • zainteresowanie przekraczające możliwości salonu
  • strona internetowa i dedykowany system rezerwacji
  • przejście na współpracę wizerunkową i strategiczną

Wniosek z tej współpracy

Kiedy reklamy dowożą więcej, niż firma może obsłużyć, właściwą decyzją nie zawsze jest skalowanie.

Potrzebujesz kampanii i systemu, który obsłuży jej wynik? Porozmawiajmy.

Opowiedz nam o projekcie

Kolejna historia / Lokalny handel

Jeden kilometr